www.wspolnaeuropa.friko.pl

                               Chciała bym bardzo serdecznie podziękować zespołowi ecentrum.org za trud jaki włożyli w stworzenie serwisu o Unii Europejskiej, oraz fachową pomoc w doborze odpowiednich materiałów na stronę, dzięki czemu portal stał się bardziej atrakcyjny ! (Marieta Malinowska)
    ecentrum.org
Strona Główna
Bramka sms
Pogoda w Europie
Kursy walut
Mapa europy
Jesteś w dziale :
Strona Główna !
m e n u   d o d a t k .
k o n t a k t
       Wyślij sms
      
 Forum
      
 Mapka z adresem
      
 Napisz do mnie
     
 2808966
a d m i n i s t r a c j a
startuj z nami  dodaj do ulubionych
70.pl - komponenty dla WebMasterów: aliasy, liczniki, newslettery, księgi gości, shoutboxy i inne.
Przy rejestracji jako osobę polecającą wpisz maliniak

 

I N F O R M A C J E
 Drodzy czytelnicy i webmasterzy, kilka słów o mojej stronie :
Dodano: - - - - - , Źródło: Marieta Malinowska

      Witam wszystkich odwiedzających moją stronę ! Jak już zauważyliście owa strona jest poświęcona Uni Europejskiej . Mam nadzieje, że znajdziecie na niej odpowiedzi na nurtujące Was pytania !
      Strone tę postanowiłam zrobić po przystąpieniu Polski do UE . W mediach o tym było głośno (jeden z głównych tematów) . Nudziło mnie to , ponieważ albo przedstawiano plusy przystąpienia , albo same minusy ! Nie było żadnego programu , który pokazałby zalety i wady zjednoczenia się kraju z Unią ! Na mojej stronie znajdują się zarówno dobre jak i złe skutki bycia w strukturach UE .
      Stronę postaram się jak najszybciej uzupełnić nowymi wiadomościami . Teraz zachęcam i zapraszam do zapoznania się z informacjami w tym serwisie !

Dodał: Administrator
 UE: większością o imigrantach
Dodano: 06-11-2004, Źródło: Telewizja Polska

Szefowie rządów UE zdecydowali, że decyzje dotyczące imigracji, azylu i granic podejmowane będą większością głosów (fot. PAP)       Decyzje dotyczące imigracji, azylu i granic od 1 kwietnia 2005 roku będą podejmowane większością głosów – zdecydowali w piątek przywódcy państw Unii Europejskiej. Wyjątkiem mają być ustalenia dotyczące migracji legalnej. Podczas trwającego w Brukseli szczytu europejskiego nie ustalono natomiast, gdzie będzie znajdować się siedziba Agencji ds. Zarządzania Zewnętrznymi Granicami UE.
      O lokalizację u siebie siedziby agencji, która powinna rozpocząć pracę już 1 maja 2005 r. UE, zabiega kilka krajów, w tym Polska i Węgry. – Mamy nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni dojdzie do porozumienia w tej kwestii – powiedział Bernard Bot, minister spraw zagranicznych Holandii, która przewodniczy obradom szczytu.
      Jeden z obecnych na szczycie polskich dyplomatów dał do zrozumienia, że lokalizacja siedziby agencji w Warszawie zależy od tego, jak Unia zrekompensuje to Węgrom. Według innych dyplomatów unijnych, sytuację Polski utrudnia poparcie udzielane Budapesztowi przez prezydenta Francji Jacques’a Chiraka. Niektórzy w Unii podają też w wątpliwość sens umieszczania agencji w Polsce, skoro Polska odnosi się nieufnie do tworzenia wspólnej unijnej straży granicznej.

– Jeśli nie uda się dojść do porozumienia, to agencja tymczasowo rozpocznie pracę w Brukseli – powiedział w piątek komisarz ds. polityki wewnętrznej i sprawiedliwości Antonio Vitorino.

      Vitorino wyraził olbrzymie zadowolenie, że przywódcy unijni doszli do porozumienia w kwestii łatwiejszego podejmowania decyzji w dziedzinie imigracji, azylu i granic od 1 kwietnia 2005 roku. Oznacza to, że kwalifikowaną większością głosów będą podejmowane decyzje w sprawie granic, czemu niechętna była początkowo Polska.
      Państwa zachowają jednak prawo weta w dziedzinie imigracji legalnej, czyli ekonomicznej. Ale i tu zostanie ono zniesione, gdy w życie wejdzie Konstytucja Europejska, czyli najwcześniej w 2006 r.

Dodał: Mateusz Malinowski
 KE rekomenduje rozpoczęcie negocjacji z Turcją
Dodano: 06-10-2004, Źródło: Admin

Nasza odpowiedź dla Turcji brzmi: tak, jesteśmy za rozpoczęciem negocjacji, ale nie jest to podejście bezwarunkowe - powiedział w środę Parlamencie Europejskim przewodniczący Komisji Romano Prodi. Tym samym Komisja Europejska zarekomenduje szefom państw UE rozpoczęcie negocjacji z Turcją, ale z zastrzeżeniem, że w każdym momencie mogą być zerwane, jeśli Ankara zboczy z drogi rozpoczętych reform. Szef rządu tureckiego wyklucza taką ewentualność. Komisja chce też stałej "klauzuli bezpieczeństwa" dla Turcji w dostępie do unijnych rynków pracy w sytuacji, gdyby napływ Turków na te rynki groził ich zdestabilizowaniem. Komisarz ds. walutowych Joaquin Almunia powiedział PAP, że decyzja Komisji była prawie jednomyślna. "Nie udało się nam przekonać tylko jednego komisarza - Fritsa Bolkesteina" - wyjaśnił. Bolkestein, kwestionując gotowość Turcji do wejścia do Unii, powoływał się na raporty Amnesty International, z których wynika, że prawa człowieka są w Turcji wciąż łamane. Komisja nie zarekomendowała żadnej daty podjęcia negocjacji z Turcją - powiedziała PAP polska komisarz Danuta Hübner . "Wybór daty pozostawiliśmy państwom członkowskim" - dodała. Premier Turcji Recep Tayyip Erdogan wyraził przekonanie, że rozpoczęcie rozmów akcesyjnych nastąpi na początku 2005 r. Jednocześnie ostro skrytykował jako bardzo niesprawiedliwą propozycję prezydenta Francji Jacquesa Chiraca , żeby w kwestii członkostwa Turcji przeprowadzić unijne referendum. Francuską propozycję popiera przyszły przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Jego zdaniem, ponieważ członkostwo Turcji jest kwestią bardzo poważną, decyzja w tej sprawie "powinna zostać podjęta przy poparciu narodów europejskich". Erdogan zapowiedział, że Turcja nie zaakceptuje żadnych "warunków specjalnych", od których uzależniono by podjęcie negocjacji. Jego zdaniem, zwlekanie z rozpoczęciem rozmów świadczyłoby o braku szacunku "dla kraju, który przyspieszył realizację reform gospodarczych i politycznych w ostatnich latach". Szef rządu tureckiego powiedział też, że "UE sprzeniewierzyłaby się własnym wartościom, gdyby wstrzymała rozmowy z +krajem, który jest funkcjonującą demokracją+". Zdaniem tureckiego ministra spraw zagranicznych Abdullaha Gula środowa decyzja Komisji to "historyczny krok" dla Turcji i dla Unii Europejskiej.

Dodał: Administrator
 Kwaśniewski: "Stosunki Polska-Francja bardzo się ociepliły"
Dodano: 04-10-2004, Źródło: PAP

Stosunki polsko-francuskie bardzo się ociepliły i weszły w nowy rozdział - ocenił w poniedziałek prezydent Aleksander Kwaśniewski po spotkaniu z prezydentem Francji Jacquesem Chirakiem w Paryżu. Kwaśniewski składa jednodniową wizytę we Francji. Odnosząc się do sprawy Iraku prezydent Kwaśniewski powiedział, że redukcja polskich wojsk w tym kraju jest przesądzona, ale nie ma decyzji o wycofaniu naszych żołnierzy. "Prezydent Chirac zaproponował, abyśmy zamknęli pewien etap (w stosunkach polsko-francuskich) (...) i zaproponował +odnalezienie się+ Polski i Francji. To słowo charakteryzuje dzisiejsze rozmowy, klimat i temperaturę, oraz to, co postanowiliśmy" - powiedział polski prezydent i zapowiedział "jak najbliższą współpracę" w kwestiach europejskich, międzynarodowych i dwustronnych. Kwaśniewski określił rozmowy jako bardzo dobre i owocne, niezależnie od różnicy zdań w kilku sprawach, na przykład Iraku. "Prezydent Chirac zaproponował, aby wzorem kontaktów francusko-niemieckich i francusko-brytyjskich odbywały się konsultacje na najwyższym szczeblu (...). Chcemy tę tradycję rozpocząć jak najszybciej - dodał. - Umówiliśmy się, że będą odbywać się konsultacje między Polską, Francją i Niemcami, tradycyjnie w Trójkącie Weimarskim, a także wraz z Hiszpanią. Taka jest propozycja francuska. Myślę, że to wzbogaca jeszcze tę paletę kontaktów" - ocenił.

Dodał: Administrator
 Chirac za referendum w sprawie wejścia Turcji do UE
Dodano: 01-10-2004, Źródło: PAP

Prezydent Francji Jacques Chirac opowiedział się w piątek za przeprowadzeniem referendum w swoim kraju na temat przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej. Zaznaczył, że do takiego głosowania raczej nie dojdzie przed upływem dziesięciu lat. Taką opinię francuski prezydent wyraził na konferencji prasowej po rozmowach z kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem w Strasburgu. Oczekuje się, że Komisja Europejska zarekomenduje w środę otwarcie rozmów akcesyjnych Unii z Turcją. Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w grudniu na szczycie UE. W minioną niedzielę Ankara usunęła główną przeszkodę w rozpoczęciu z Unią negocjacji akcesyjnych. Turecki parlament przyjął tego dnia zreformowany kodeks karny, bez kary za cudzołóstwo, czego domagała się Unia. Tego samego dnia francuski minister gospodarki i finansów Nicolas Sarkozy powiedział, że Turcja nie przyłączy się do Unii Europejskiej wcześniej niż za 15 lat, przy czym będzie to możliwe po referendum we Francji w tej sprawie.

Dodał: Administrator
 Premierzy Polski i Danii o budżecie UE i sytuacji w Iraku
Dodano: 15-09-2004, Źródło: Admin

O nowym budżecie Unii Europejskiej na lata 2007-2013, sytuacji w Iraku i kontaktach dwustronnych rozmawiali w środę w Kopenhadze premierzy Danii i Polski, Anders Fogh Rasmussen i Marek Belka. Belka powiedział dziennikarzom po spotkaniu z szefem duńskiego rządu, że Danię i Polskę łączy wspólny pogląd, iż nowy unijny budżet powinien być określany poprzez cele, jakie Unia chce osiągnąć w latach 2007-2013. Polski premier powiedział, że choć Dania nie podpisała tzw. listu sześciu, który postuluje ograniczenie wydatków na UE do 1 proc. unijnego dochodu narodowego brutto to nie jest także entuzjastką pomysłu Komisji Europejskiej, która zaproponowała, aby było to 1,14 proc. tego dochodu. Belka dodał, że trzeba będzie znaleźć rozwiązanie tego problemu. Dania uważa, że należy wesprzeć działania, takie jak m.in, badania naukowe i edukacja prowadzące do poprawy konkurencyjności gospodarek europejskich. Polska jest zdania, że musi się to łączyć z realizacją bardzo ważnego - jak powiedział Belka - celu, jakim jest wzmocnienie spójności UE. Belka i Rasmussen rozmawiali także o tzw. instrumencie sąsiedztwa, czyli o środkach przeznaczanych na wspieranie rozwoju i reform w krajach sąsiadujących z Unią na wschodzie.

Dodał: Administrator
 Polska, Czechy i Węgry mogą stracić na opóźnianiu przyjęcia euro
Dodano: 01-09-2004, Źródło: PAP

Decyzja Polski, Czech i Węgier o odłożeniu w czasie przyjęcia euro do końca tej dekady może mieć negatywny wpływ na wzrost gospodarczy w tych krajach - ocenił w środę Michael Deppler, dyrektor Międzynarodowego Funduszu Walutowego na Europę. Przedstawiciele rządów tych trzech państw, które wytwarzają łącznie 80 proc. PKB tworzonego przez nowych członków UE, podali, że ich kraje chcą przyjąć euro najwcześniej w 2009 r. Tymczasem trzy mniejsze nowe państwa UE: Litwa, Estonia i Słowenia planują, przyjęcie wspólnej waluty euro nawet już w 2006 r. "Kraje, które wcześniej wejdą do strefy euro, robią lepiej" - powiedział w środę w Waszyngtonie Deppler. "To właściwa strategia, aby spełnić kryteria wymagane do przyjęcia euro i potem odnosić korzyści dzięki euroregionowi" - dodał. Deppler stwierdził, że problemy Polski, Czech i Węgier z przyjęciem euro są odbiciem realiów politycznych w tych krajach. Stanisłav Gross objął stanowisko premiera Czech dwa miesiące temu, po dymisji Vladimira Spidli, do której przyczynił się bunt w jego własnej partii wywołany m.in. planowanymi cięciami wydatków. Marek Belka został nowym premierem Polski w lipcu, po dymisji Leszka Millera, którego partia - Sojusz Lewicy Demokratycznej, straciła poparcie z 50 proc. w 2001 r. do około 5 proc. obecnie. Kraje, które wstąpiły 1 maja do UE, aby przyjąć euro muszą spełniać kryteria z Maastricht: zbliżony do poziomu strefy euro poziom inflacji, stóp procentowych i oprocentowania obligacji długoterminowych. Ponadto, według kryteriów z Maastricht, dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a deficyt budżetowy 3 proc. PKB. Największe państwa wśród nowych członków UE prawdopodobnie przekroczą w tym roku te limity. Deficyt budżetowy Polski wyniesie 5,7 proc. PKB. Czesi spodziewają się deficytu na poziomie 5,3 proc., a Węgrzy 4,6 proc. "Polska jest tym krajem, który musi najwięcej zrobić w kwestii +dostrojenia+ fiskalnego" - ocenił Deppler.

Dodał: Administrator
 Ludność Unii Europejskiej stanowi 7,2 proc. ludności świata
Dodano: 01-09-2004, Źródło: PAP

Co czternasty mieszkaniec świata to obywatel Unii Europejskiej. Dzięki akcesji dziesięciu nowych państw do UE zwiększyła ona liczebność swoich obywateli o 74,1 mln, osiągając liczbę 456,4 mln osób, co stanowi 7,2 proc. liczby ludności świata. Najnowszy raport na temat demografii Unii, przygotowany wspólnie przez Urząd Statystyczny UE Eurostat i Radę Europy, opublikowano we wtorek w Brukseli. Wynika z niego, że wskaźniki demograficzne znacząco różnią się pomiędzy poszczególnymi państwami. Np. choć średni przyrost naturalny krajów Unii jest dodatni (+0,4 promila), kilka państw w ubiegłym roku zanotowało ujemny. Najniższy wskaźnik był na Łotwie (-4,9 promila), na Węgrzech (-4,1 promila) i w Estonii (-3,7 promila). Wysokim przyrostem naturalnym mogą się natomiast pochwalić Irlandia (+8,2 promila), Holandia (+3,7 promila), Cypr (+3,6) oraz Francja (+3,5 promila). Polska niestety znalazła się wśród krajów o ujemnym przyroście naturalnym; wynosi on -0,4 promila. Choć obywatele Unii stanowią 7,2 proc. populacji świata, to nadal pod względem liczby mieszkańców Wspólnota pozostaje daleko w tyle za Chinami, których ludność stanowi 20,5 proc. populacji świata, oraz Indiami (16,6 proc. populacji ziemi). Obywateli Unii jest jednak więcej niż obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy stanowią "tylko" 4,6 proc. liczby ludności świata.

Dodał: Administrator
 Stypendia dla nielicznych
Dodano: 27-08-2004, Źródło: PAP

"Mam 3 synów uczących się, a dochody na jedną osobę sięgają 200 zł. Liczyłam na to, że chociaż jeden z synów otrzyma tak reklamowane stypendium z funduszy unijnych. Tymczasem odmówiono mi przyjęcia podania o takie stypendium" - nie kryje rozgoryczenia czytelniczka "Dziennika Polskiego". Zdobysław Milewski, rzecznik prasowy marszałka Małopolski mówi zaś na łamach gazety, że w Małopolsce jest 171 tys. studentów i 150 tys. uczniów, a pieniędzy wystarczy na wypłaty 7 tys. stypendiów dla uczniów i 700 dla studentów. "Dlaczego w Małopolsce ograniczono stypendia tylko do dzieci, które rozpoczynają naukę w szkole ponadgimnazjalnej i na pierwszym roku studiów, kiedy ani polski rząd, ani Unia Europejska nie stawiają takiego warunku? Czy ci już uczący się nie potrzebują pomocy? Dlaczego ktoś urzędniczą decyzją tak segreguje dzieci?" - pyta czytelniczka dziennika. "Milewski przyznaje, że decyzja o przyznawaniu stypendiów tylko dla rozpoczynających naukę zapadła na posiedzeniu Zarządu Województwa Małopolskiego" - informuje "Dziennik Polski". Zarząd obniżył też kwoty stypendiów, dzięki czemu otrzyma je więcej uczniów i studentów - mówi rzecznik marszałka. Zdajemy sobie sprawę z tego, że każda decyzja będzie dla kogoś krzywdząca, bo w Małopolsce jest 171 tys. studentów i 150 tys. uczniów, a pieniędzy wystarczy na wypłaty 7 tys. stypendiów dla uczniów i 700 dla studentów". Milewski dodał, że program stypendialny będzie realizowany przez 3 lata - do 2006 roku i co roku będzie na ten cel więcej pieniędzy (w tym roku zostanie wydane 23 proc. środków, w przyszłym - 33 proc., a w 2006 r. - 44 proc.). "Ten wzrost pozwoli na przyznawanie stypendiów kolejnym pierwszoroczniakom oraz utrzymanie stypendiów dla tych, którzy będą kontynuować naukę" - podkreśla rzecznik marszałka.

Dodał: Administrator
 Unia ich przygasiła
Dodano: 25-08-2004, Źródło: PAP

"Trzysta razy rzadziej niż w tamtym roku dolnośląscy strażacy wyjeżdżali do pożarów ściernisk i rolniczych nieużytków. Rolnicy przestali je podpalać, bo boją się utraty jeszcze nie przyznanych im dopłat z Unii Europejskiej" - podaje "Słowo Polskie. Gazeta Wrocławska". Jak pisze gazeta, w minionym roku do połowy sierpnia na terenach rolniczych strażacy gasili ponad 1150 pożarów. "Paliły się ścierniska, zboże, suche trawy i nieużytki. W tym roku płonęło to samo. Tyle że rzadziej" - dodaje dziennik. "Zastanawiamy się, co się stało, że zmalała liczba podpaleń. Co prawda, pożarów ściernisk było tylko o 10 mniej niż w tamtym roku. Za to jednak prawie dwa razy rzadziej musieliśmy gasić ogień na nieużytkach rolniczych" - mówi brygadier Zdzisław Wnęk, naczelnik wydziału operacyjnego dolnośląskiej straży pożarnej. "Przewidujemy, że w przyszłym roku pożarów będzie jeszcze mniej" - dodaje. Jak informuje "Słowo Polskie. Gazeta Wrocławska", okazuje się że to za sprawą Unii Europejskiej. "Do tej pory żeby ukarać rolnika, który wypala nieużytki i ścierniska trzeba było zatrzymać go na gorącym uczynku. Jeśli widzieliśmy kogoś koło płonących traw, zawsze mógł powiedzieć, że nie podpalał ich, tylko gasił. Uchodziło mu wszystko na sucho. Dlatego rolnicy do czasu aż nie przyjeżdżaliśmy, cieszyli się że paliły im się nieużytki i ścierniska. Jak widzieli tylko straż pożarną, zaczynali lamentować, że ktoś im pola podpala. Co z tego, że wiedzieliśmy jak to naprawdę wyglądało, skoro nie mogliśmy udowodnić im podpalenia" - denerwuje się jeden z wrocławskich strażaków. "Polskie prawo nie zmieniło się. Rolnicy boją się jednak unijnego i utraty jeszcze nie przyznanych im dopłat z Brukseli. Prawo unijne mówi bowiem, że dotacje można odebrać rolnikom, którzy prowadzą niewłaściwą gospodarkę rolną. A do niej właśnie zalicza się zakaz m.in. wypalania ściernisk. Przepis sformułowany jest tak, że to rolnik ma zapewnić właściwą kulturę upraw, przez co rozumie się m.in. zabezpieczenie pola przed pożarem" - informuje "Słowo Polskie. Gazeta Wrocławska".

Dodał: Administrator
 Polskie produkty podbijają unijne rynki
Dodano: 25-08-2004, Źródło: PAP

Po niespełna czterech miesiącach od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej przedsiębiorstwa odczuwają już tego skutki. Z analiz rynkowych wynika, że najbardziej w pierwszym okresie integracji skorzystała branża spożywcza. Dostawy towarów do Unii powoli zwiększają także producenci mebli, drewna, sprzętu AGD, odzieży i materiałów budowlanych" - podaje "Gazeta Prawna". "Otwarcie granic i zniesienie barier celnych umożliwiło polskim producentom szybszy przewóz towarów i ułatwiło wejście na rynki unijne. Zaraz po 1 maja pojawiło się niespodziewane wysokie zapotrzebowanie w Unii na polskie wyroby. Dzięki wysokim cenom skupu, mleczarnie skupiły w I półroczu ok. 3,7 mld l mleka, tj. o 5,3 proc. więcej niż w tym samym okresie ub.r., który był najlepszy od kilku lat" - pisze dziennik. "Głównym wyznacznikiem sytuacji ekonomicznej branży są ceny zbytu produktów mlecznych, które wzrosły po 1 maja od 25 do 40 proc. Spadły od 3 do 15 proc. ceny przetworów mleczarskich, czyli tzw. galanterii jogurtów, śmietanki i mleka spożywczego. Przychody producentów pochodzą teraz głównie z eksportu, dlatego warto go intensyfikować, inwestować w linie technologiczne i poprawiać jakość wyrobów" uważa Waldemar Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich. "Według wstępnych szacunków, wywóz produktów mleczarskich do starych i nowych krajów członkowskich Unii wzrósł od 1 maja o ok. 20 proc. Największy boom obserwowany jest w branży mięsnej. W ciągu 3 miesięcy po akcesji gwałtownie wzrósł eksport mięsa. Polskie zakłady w br. wyeksportują ok. 40-50 proc. więcej mięsa i jego przetworów niż rok temu. Według szacunków, wartość inwestycji w branży może przekroczyć do końca roku 2 mld USD. Z ożywionej wymiany handlowej korzystają firmy transportowo-spedycyjne" - informuje "Gazeta Prawna".

Dodał: Administrator
 Sondaż: 96 proc. Polaków zauważyło wzrost cen po wejściu do UE
Dodano: 19-08-2004, Źródło: PAP

Prawie wszyscy Polacy (96 proc.) zauważyli wzrost cen artykułów codziennego użytku po wejściu do Unii Europejskiej. Wśród tej grupy 63 proc. osób - o 4 proc. mniej niż w lipcu - uznało, że nastąpiła znaczna podwyżka cen - wynika z sierpniowego sondażu TNS OBOP. Tylko 3 proc. badanych uważa, że ceny w ogóle się nie zmieniły. W lipcu taką opinię wyrażało 6 proc. ankietowanych. OBOP spytał również, czy wejście Polski do UE wpłynęło na ich życie. Większość badanych (74 proc., wzrost o 10 proc.) odpowiedziała, że nie; 18 proc. (spadek o 6 proc.) było zdania, że zmieniło się ono na gorsze, a 6 proc (spadek o 4 proc.) - że na lepsze. Prawie połowa badanych (48 proc., bez zmian w stosunku do lipca) uważa, że członkostwo Polski w Unii jest czymś dobrym. Przeciwnego zdania było 18 proc. (również bez zmian). Natomiast 29 proc. (wzrost o 1 proc.) sądzi, że członkostwo w UE nie jest ani dobre, ani złe. Sytuacja kraju po wejściu do UE zmieniła się na lepsze zdaniem 21 proc. Polaków (wzrost o 2 proc.). Przeciwnego zdania było 26 proc. (wzrost o 1 proc.), a według 42 proc. (spadek o 2 proc.) sytuacja Polski nie zmieniła się. Na pytanie, czy uzyskanie członkostwa w UE wpłynęło pozytywnie na pozycję Polski kraju na świecie, 42 proc. badanych (wzrost o 2 proc.) odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania było 9 proc. (spadek o 1 proc.), a 36 proc. (spadek o 2 proc.) badanych uznało, że sytuacja kraju zupełnie się nie zmieniła. Sondaż przeprowadzono w dniach 5-8 sierpnia 2004 na reprezentatywnej, losowej grupie 1005 mieszkańców Polski powyżej 15. roku życia.

Dodał: Administrator
 Hiszpański socjalista Borrell został przewodniczącym PE
Dodano: 20-07-2004, Źródło: PAP

Hiszpański socjalista Josep Borrell został we wtorek wybrany na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Już w pierwszej turze głosowania uzyskał wystarczające poparcie - 388 głosów na 647 ważnych. Bronisław Geremek otrzymał 208, a francuski komunista Francis Wurtz - 51. W głosowaniu uczestniczyło 700 europosłów 732-osobowego parlamentu UE. Jednak 53 oddało głosy nieważne.

Dodał: Administrator
 Kontrola kasy albo etos
Dodano: 19-07-2004, Źródło: PAP

Janusz Lewandowski niemal na pewno zostanie w przyszłym tygodniu przewodniczącym Komisji Budżetu Parlamentu Europejskiego, zdaniem wielu ekspertów najważniejszego organu zgromadzenia w Strasburgu. Jest jednak warunek: eurodeputowani z Platformy Obywatelskiej nie mogą poprzeć Bronisława Geremka w głosowaniu na przewodniczącego Parlamentu" - pisze "Rzeczpospolita". "To dylemat dla wielu polskich posłów. Jerzy Buzek, który także kandydował na europejskiego deputowanego z listy PO, przyznał już, że odda głos na Geremka. Jednak o ile Geremek ma małe szanse na przewodzenie europarlamentowi, o tyle Lewandowski może być swojej nominacji niemal pewien. Porozumienie w sprawie objęcia przez niego kierownictwa Komisji Budżetu zawarła już bowiem Europejska Partia Ludowa, największe ugrupowanie Parlamentu (268 mandatów na 736) z socjalistami, drugim klubem w Strasburgu (200 posłów)" - podaje dziennik. "Kierownictwo EPP chce jednak w zamian za poparcie Lewandowskiego lojalności i dyscypliny od polskich deputowanych należących do grupy chadeków. Czyli poparcia na szefa europarlamentu hiszpańskiego socjalisty Josepa Borella, a nie Geremka" - informuje "Rzeczpospolita". "Głosowanie na szefa Parlamentu jest zaplanowane na jutro, natomiast ostateczna decyzja w sprawie nominacji dla Janusza Lewandowskiego zapadnie w czwartek. Wtedy będzie już wiadomo, jak zachowają się polscy posłowie. Kandydaturę Geremka chce poprzeć grupa europejskich liberałów. Ma ona jednak tylko 89 posłów. Podobne plany wstępnie ogłosili deputowani Prawa i Sprawiedliwości oraz Samoobrony. To jednak wciąż bardzo mało. Przeciw będą zaś głosować deputowani PSL" - pisze gazeta.

Dodał: Administrator
 W ramach SAPARD-u wypłacono już ponad 1,5 mld zł
Dodano: 15-07-2004, Źródło: Admin

Do 9 lipca beneficjentom programu SAPARD wypłacono ponad 1,5 mld zł i zawarto umowy na ponad 4 mld zł. Umowy są podpisywane codziennie - poinformował w czwartek w Sejmie minister rolnictwa i rozwoju wsi, Wojciech Olejniczak. Olejniczak odpowiadał na pytanie posła Józefa Skuteckiego (FKP), który chciał wiedzieć między innymi, ilu rolników skorzystało z tego programu oraz ile wniosków zostało odrzuconych z powodów proceduralnych. Do 9 lipca z programu SAPARD skorzystało 13 tys. 337 rolników, otrzymując pomoc w łącznej wysokości 625 mln zł. Z tej liczby 4 tys. 378 rolników zakończyło już realizację projektów i uzyskało refundację poniesionych kosztów kwalifikowanych na blisko 203 mln zł, mówił Olejniczak. Ze względów proceduralnych akceptacji nie uzyskały wnioski ok. 1 tys. rolników, czyli ok. 7 proc. Olejniczak zwrócił uwagę, że prawie 70 proc., czyli ok. 10 tys. wniosków rolników, wpłynęło w ostatnich 50 dniach funkcjonowania programu SAPARD, kiedy można było składać wnioski. Wcześniej, w ciągu pół roku od uruchomienia programu wnioski złożyło 5 tys. 900 rolników. Program SAPARD to prawie 5 mld zł pomocy finansowej ze środków Unii Europejskiej wraz ze współfinansowaniem z budżetu krajowego. Są to środki przeznaczone na unowocześnienie rolnictwa, przetwórstwa i rozwój obszarów wiejskich w latach 2002 - 2006, przypomniał Olejniczak.

Dodał: Administrator
 UE ma pierwszą wspólną konstytucję
Dodano: 19-06-2004, Źródło: PAP

Po 9 miesiącach burzliwych negocjacji, poprzedzonych prawie półtorarocznymi pracami Konwentu Europejskiego, przywódcy 25 państw Unii Europejskiej przyjęli w piątek wieczorem na szczycie w Brukseli tekst Traktatu Konstytucyjnego dla UE. Premier Marek Belka szczycił się tym, że jako jedyny przywódca "do ostatniej sekundy" walczył o polskie postulaty, w tym o deklarację wprowadzającą mechanizm umożliwiający odwlekanie decyzji państwom reprezentującym 26,25 proc. ludności UE. Zdaniem premiera, daje on Polsce mocniejsza pozycję od Traktatu z Nicei, nawet jeżeli nowa konstytucja ogranicza możliwości całkowitego blokowania decyzji przez Polskę. Belka zapewnił, że jedynym niespełnionym postulatem było wpisanie do preambuły traktatu odwołania do Boga lub do chrześcijaństwa (jest wzmianka o "dziedzictwie religijnym" Europy). Traktat musi być w najbliższych miesiącach do końca zredagowany, przetłumaczony na języki oficjalne i podpisany. Potem zostanie poddany ratyfikacji, która może się okazać jeszcze bardziej dramatyczna od rokowań nad jego treścią. W co najmniej jednej trzeciej państw członkowskich odbędą się referenda, zapewne także w Polsce, chociaż Belka nie chciał zdeklarować się w tej sprawie w piątek wieczorem.

Dodał: Administrator
 Parlament Europejski - Wyniki
Dodano: 15-06-2004, Źródło: PAP

Wybory do Parlamentu Europejskiego wygrała Platforma Obywatelska - uzyskała 24,1 proc. głosów. Na drugim miejscu jest Liga Polskich Rodzin - 15,92 proc., a na trzecim Prawo i Sprawiedliwość - 12,67 proc. Państwowa Komisja Wyborcza podała we wtorek oficjalne wyniki wyborów. Frekwencja wyniosła 20,87 proc. Mandaty w PE uzyskały także: SLD-UP - 9,35 proc., Unia Wolności - 7,33 proc., PSL - 6,34 proc., Socjaldemokracja Polska - 5,33 proc. W konsekwencji PO zdobyła 15 mandatów w europarlamencie, LPR - 10, PiS - 7, Samoobrona - 6, SLD-UP - 5, UW i PSL - po 4, SdPl - 3.

Dodał: Administrator
 Rozpoczęły się wybory do Parlamentu Europejskiego
Dodano: 13-06-2004, Źródło: PAP

Punktualnie o godz. 8.00 w niedzielę w Polsce rozpoczęło się głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Otwartych zostało ok. 25 tys. lokali obwodowych komisji wyborczych. Głosować można do godz. 22. Polacy będą wybierać 54 eurodeputowanych. O wybór ubiega się 1887 kandydatów. Uprawnionych do głosowania jest ponad 29.813 mln wyborców. Udając się do lokalu wyborczego należy wziąć dowód tożsamości - to warunek, by została nam wydana karta do głosowania. Aby nasz głos był uznany za ważny należy postawić znak "X" (dwie przecinające się kreski) w kratce po lewej stronie nazwiska jednego z kandydatów do PE. Wskazując na więcej niż jednego kandydata z jednej listy także oddamy ważny głos, ale zagłosujemy tylko na tę osobę, która ma wyższe miejsce na liście. Głos będzie nieważny, jeżeli przy żadnym nazwisku nie postawimy znaku "X" lub zagłosujemy na dwóch lub więcej kandydatów z różnych list. W lokalu wyborczym otrzymamy jedną, białą kartę do głosowania. Będzie to duży arkusz papieru (formatu A2, lub B2). Na karcie będzie od 14 do 18 list kandydatów - w zależności od tego, ile list zarejestrowano w naszym okręgu wyborczym. Listy wyborcze poszczególnych komitetów na karcie będą ułożone w kolumnach w kolejności wylosowanych numerów. Na każdej liście znajdziemy od 5 do 10 nazwisk.

Dodał: Administrator
 Trwa maraton: głosują Czechy, Włochy, Łotwa i Malta
Dodano: 12-06-2004, Źródło: PAP

Sobota jest trzecim dniem europejskiego maratonu wyborczego. Swych deputowanych do Parlamentu Europejskiego kończą wybierać Czesi (głosowali także w piątek), zaczynają Włosi (będą głosować także w niedzielę), wyłonią ich również Łotysze i Maltańczycy. Na 732 mandaty w Parlamencie Europejskim Włosi zajmą 78 miejsc, Czesi 22, Łotysze dziewięć, Maltańczycy - pięć. Holendrzy i Brytyjczycy głosowali w czwartek, Irlandczycy w piątek. Pozostałe 18 państw UE wybierze swych eurodeputowanych w niedzielę. Problemem, który najbardziej nurtuje przywódców unijnych, jest spodziewany wysoki odsetek niezainteresowanych udziałem w głosowaniu. Istnieją obawy, że w tych wyborach absencja może być rekordowa, jeszcze większa niż w 1999 r., kiedy głosowało zaledwie 49,8 proc. wyborców. Według Instytutu Gallupa, pod koniec maja połowa z 332 mln uprawnionych do głosowania obywateli Unii z góry zakładała, że nie skorzysta z tego prawa. Toteż wielu przywódców europejskich gorąco apelowało w piątek o mobilizację wyborców. "Demokracja nie jest sportem dla kibiców. Wymaga naszego udziału i naszego zaangażowania" - argumentował Bertie Ahern , premier Irlandii, przewodniczącej obecnie UE.

Dodał: Administrator
R E K L A M A

70.pl - Komponenty dla Webmasterów, poleca maliniak


s t a t y s t y k i
a  n  k  i  e t  a
Czy zauważyłeś/łaś zmiany po wejściu polski do uni? Tak, na lepsze              Tak,na gorsze               Nie                         Nie mam zdania
Pokaż wyniki
r e k l a m a

Tysiące tanich przedmiotów!

m i n i   c h a t

 

Copyright 2004 by zespół ecentrum.org dla Mariety Malinowskiej . Wszelkie prawa zastrzeżone !
Zabrania się zapożyczania, kopiowania części bądź całości kodów źródłowych by umieścić je na innej stronie. Wszystkie użyte na stronach serwisu nazwy firm, produktów, czcionek, logo są znakami towarowymi lub zastrzeżonymi znakami towarowymi ich prawnych właścicieli.
Zespół ecentrum.org  |  Wdecki Park Krajobrazowy  |  Gmina Osie  |  Domy z drewna  |  Galanteria Drzewna