Drodzy czytelnicy i webmasterzy, kilka słów o mojej stronie : |
Dodano: - - - - - , Źródło: Marieta Malinowska
|
|
Witam wszystkich odwiedzających moją stronę ! Jak już zauważyliście owa strona jest poświęcona Uni Europejskiej . Mam nadzieje, że znajdziecie na niej odpowiedzi na nurtujące Was pytania ! Strone tę postanowiłam zrobić po przystąpieniu Polski do UE . W mediach o tym było głośno (jeden z głównych tematów) . Nudziło mnie to , ponieważ albo przedstawiano plusy przystąpienia , albo same minusy ! Nie było żadnego programu , który pokazałby zalety i wady zjednoczenia się kraju z Unią ! Na mojej stronie znajdują się zarówno dobre jak i złe skutki bycia w strukturach UE . Stronę postaram się jak najszybciej uzupełnić nowymi wiadomościami . Teraz zachęcam i zapraszam do zapoznania się z informacjami w tym serwisie !
|
|
|
Dodał: Administrator
|
UE: większością o imigrantach |
Dodano: 06-11-2004, Źródło: Telewizja Polska
|
|
Decyzje dotyczące imigracji, azylu i granic od 1 kwietnia 2005 roku będą podejmowane większością głosów – zdecydowali w piątek przywódcy państw Unii Europejskiej. Wyjątkiem mają być ustalenia dotyczące migracji legalnej.
Podczas trwającego w Brukseli szczytu europejskiego nie ustalono natomiast, gdzie będzie znajdować się siedziba Agencji ds. Zarządzania Zewnętrznymi Granicami UE.
O lokalizację u siebie siedziby agencji, która powinna rozpocząć pracę już 1 maja 2005 r. UE, zabiega kilka krajów, w tym Polska i Węgry. – Mamy nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni dojdzie do porozumienia w tej kwestii – powiedział Bernard Bot, minister spraw zagranicznych Holandii, która przewodniczy obradom szczytu.
Jeden z obecnych na szczycie polskich dyplomatów dał do zrozumienia, że lokalizacja siedziby agencji w Warszawie zależy od tego, jak Unia zrekompensuje to Węgrom. Według innych dyplomatów unijnych, sytuację Polski utrudnia poparcie udzielane Budapesztowi przez prezydenta Francji Jacques’a Chiraka. Niektórzy w Unii podają też w wątpliwość sens umieszczania agencji w Polsce, skoro Polska odnosi się nieufnie do tworzenia wspólnej unijnej straży granicznej.
– Jeśli nie uda się dojść do porozumienia, to agencja tymczasowo rozpocznie pracę w Brukseli – powiedział w piątek komisarz ds. polityki wewnętrznej i sprawiedliwości Antonio Vitorino.
Vitorino wyraził olbrzymie zadowolenie, że przywódcy unijni doszli do porozumienia w kwestii łatwiejszego podejmowania decyzji w dziedzinie imigracji, azylu i granic od 1 kwietnia 2005 roku. Oznacza to, że kwalifikowaną większością głosów będą podejmowane decyzje w sprawie granic, czemu niechętna była początkowo Polska.
Państwa zachowają jednak prawo weta w dziedzinie imigracji legalnej, czyli ekonomicznej. Ale i tu zostanie ono zniesione, gdy w życie wejdzie Konstytucja Europejska, czyli najwcześniej w 2006 r.
| |
| Dodał: Mateusz Malinowski
|
KE rekomenduje rozpoczęcie negocjacji z Turcją |
Dodano: 06-10-2004, Źródło: Admin
|
|
Nasza
odpowiedź dla Turcji brzmi: tak, jesteśmy za rozpoczęciem
negocjacji, ale nie jest to podejście bezwarunkowe -
powiedział w środę Parlamencie Europejskim przewodniczący
Komisji Romano Prodi. Tym samym Komisja Europejska
zarekomenduje szefom państw UE rozpoczęcie negocjacji z
Turcją, ale z zastrzeżeniem, że w każdym momencie mogą być
zerwane, jeśli Ankara zboczy z drogi rozpoczętych reform. Szef
rządu tureckiego wyklucza taką ewentualność. Komisja chce też
stałej "klauzuli bezpieczeństwa" dla Turcji w dostępie do
unijnych rynków pracy w sytuacji, gdyby napływ Turków na te
rynki groził ich zdestabilizowaniem. Komisarz ds. walutowych
Joaquin Almunia powiedział PAP, że decyzja Komisji była prawie
jednomyślna. "Nie udało się nam przekonać tylko jednego
komisarza - Fritsa Bolkesteina" - wyjaśnił. Bolkestein,
kwestionując gotowość Turcji do wejścia do Unii, powoływał się
na raporty Amnesty International, z których wynika, że prawa
człowieka są w Turcji wciąż łamane. Komisja nie
zarekomendowała żadnej daty podjęcia negocjacji z Turcją -
powiedziała PAP polska komisarz Danuta Hübner . "Wybór daty
pozostawiliśmy państwom członkowskim" - dodała. Premier Turcji
Recep Tayyip Erdogan wyraził przekonanie, że rozpoczęcie
rozmów akcesyjnych nastąpi na początku 2005 r. Jednocześnie
ostro skrytykował jako bardzo niesprawiedliwą propozycję
prezydenta Francji Jacquesa Chiraca , żeby w kwestii
członkostwa Turcji przeprowadzić unijne referendum. Francuską
propozycję popiera przyszły przewodniczący Komisji
Europejskiej Jose Manuel Barroso. Jego zdaniem, ponieważ
członkostwo Turcji jest kwestią bardzo poważną, decyzja w tej
sprawie "powinna zostać podjęta przy poparciu narodów
europejskich". Erdogan zapowiedział, że Turcja nie zaakceptuje
żadnych "warunków specjalnych", od których uzależniono by
podjęcie negocjacji. Jego zdaniem, zwlekanie z rozpoczęciem
rozmów świadczyłoby o braku szacunku "dla kraju, który
przyspieszył realizację reform gospodarczych i politycznych w
ostatnich latach". Szef rządu tureckiego powiedział też, że
"UE sprzeniewierzyłaby się własnym wartościom, gdyby
wstrzymała rozmowy z +krajem, który jest funkcjonującą
demokracją+". Zdaniem tureckiego ministra spraw zagranicznych
Abdullaha Gula środowa decyzja Komisji to "historyczny krok"
dla Turcji i dla Unii Europejskiej.
| |
| Dodał: Administrator
|
Kwaśniewski:
"Stosunki Polska-Francja bardzo się ociepliły" |
Dodano: 04-10-2004, Źródło: PAP
|
|
Stosunki
polsko-francuskie bardzo się ociepliły i weszły w nowy
rozdział - ocenił w poniedziałek prezydent Aleksander
Kwaśniewski po spotkaniu z prezydentem Francji Jacquesem
Chirakiem w Paryżu. Kwaśniewski składa jednodniową wizytę we
Francji. Odnosząc się do sprawy Iraku prezydent Kwaśniewski
powiedział, że redukcja polskich wojsk w tym kraju jest
przesądzona, ale nie ma decyzji o wycofaniu naszych żołnierzy.
"Prezydent Chirac zaproponował, abyśmy zamknęli pewien etap (w
stosunkach polsko-francuskich) (...) i zaproponował
+odnalezienie się+ Polski i Francji. To słowo charakteryzuje
dzisiejsze rozmowy, klimat i temperaturę, oraz to, co
postanowiliśmy" - powiedział polski prezydent i zapowiedział
"jak najbliższą współpracę" w kwestiach europejskich,
międzynarodowych i dwustronnych. Kwaśniewski określił rozmowy
jako bardzo dobre i owocne, niezależnie od różnicy zdań w
kilku sprawach, na przykład Iraku. "Prezydent Chirac
zaproponował, aby wzorem kontaktów francusko-niemieckich i
francusko-brytyjskich odbywały się konsultacje na najwyższym
szczeblu (...). Chcemy tę tradycję rozpocząć jak najszybciej -
dodał. - Umówiliśmy się, że będą odbywać się konsultacje
między Polską, Francją i Niemcami, tradycyjnie w Trójkącie
Weimarskim, a także wraz z Hiszpanią. Taka jest propozycja
francuska. Myślę, że to wzbogaca jeszcze tę paletę kontaktów"
- ocenił.
| |
| Dodał: Administrator
|
Chirac
za referendum w sprawie wejścia Turcji do UE |
Dodano: 01-10-2004, Źródło: PAP
|
|
Prezydent Francji Jacques Chirac
opowiedział się w piątek za przeprowadzeniem referendum w
swoim kraju na temat przystąpienia Turcji do Unii
Europejskiej. Zaznaczył, że do takiego głosowania raczej nie
dojdzie przed upływem dziesięciu lat. Taką opinię francuski
prezydent wyraził na konferencji prasowej po rozmowach z
kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem w Strasburgu.
Oczekuje się, że Komisja Europejska zarekomenduje w środę
otwarcie rozmów akcesyjnych Unii z Turcją. Ostateczna decyzja
w tej sprawie ma zapaść w grudniu na szczycie UE. W minioną
niedzielę Ankara usunęła główną przeszkodę w rozpoczęciu z
Unią negocjacji akcesyjnych. Turecki parlament przyjął tego
dnia zreformowany kodeks karny, bez kary za cudzołóstwo, czego
domagała się Unia. Tego samego dnia francuski minister
gospodarki i finansów Nicolas Sarkozy powiedział, że Turcja
nie przyłączy się do Unii Europejskiej wcześniej niż za 15
lat, przy czym będzie to możliwe po referendum we Francji w
tej sprawie.
| |
| Dodał: Administrator
|
Premierzy
Polski i Danii o budżecie UE i sytuacji w Iraku |
Dodano: 15-09-2004, Źródło: Admin
|
|
O nowym
budżecie Unii Europejskiej na lata 2007-2013, sytuacji w Iraku
i kontaktach dwustronnych rozmawiali w środę w Kopenhadze
premierzy Danii i Polski, Anders Fogh Rasmussen i Marek Belka.
Belka powiedział dziennikarzom po spotkaniu z szefem duńskiego
rządu, że Danię i Polskę łączy wspólny pogląd, iż nowy unijny
budżet powinien być określany poprzez cele, jakie Unia chce
osiągnąć w latach 2007-2013. Polski premier powiedział, że
choć Dania nie podpisała tzw. listu sześciu, który postuluje
ograniczenie wydatków na UE do 1 proc. unijnego dochodu
narodowego brutto to nie jest także entuzjastką pomysłu
Komisji Europejskiej, która zaproponowała, aby było to 1,14
proc. tego dochodu. Belka dodał, że trzeba będzie znaleźć
rozwiązanie tego problemu. Dania uważa, że należy wesprzeć
działania, takie jak m.in, badania naukowe i edukacja
prowadzące do poprawy konkurencyjności gospodarek
europejskich. Polska jest zdania, że musi się to łączyć z
realizacją bardzo ważnego - jak powiedział Belka - celu, jakim
jest wzmocnienie spójności UE. Belka i Rasmussen rozmawiali
także o tzw. instrumencie sąsiedztwa, czyli o środkach
przeznaczanych na wspieranie rozwoju i reform w krajach
sąsiadujących z Unią na wschodzie.
| |
| Dodał: Administrator
|
Polska,
Czechy i Węgry mogą stracić na opóźnianiu przyjęcia euro |
Dodano: 01-09-2004, Źródło: PAP
|
|
Decyzja Polski,
Czech i Węgier o odłożeniu w czasie przyjęcia euro do końca
tej dekady może mieć negatywny wpływ na wzrost gospodarczy w
tych krajach - ocenił w środę Michael Deppler, dyrektor
Międzynarodowego Funduszu Walutowego na Europę.
Przedstawiciele rządów tych trzech państw, które wytwarzają
łącznie 80 proc. PKB tworzonego przez nowych członków UE,
podali, że ich kraje chcą przyjąć euro najwcześniej w 2009 r.
Tymczasem trzy mniejsze nowe państwa UE: Litwa, Estonia i
Słowenia planują, przyjęcie wspólnej waluty euro nawet już w
2006 r. "Kraje, które wcześniej wejdą do strefy euro, robią
lepiej" - powiedział w środę w Waszyngtonie Deppler. "To
właściwa strategia, aby spełnić kryteria wymagane do przyjęcia
euro i potem odnosić korzyści dzięki euroregionowi" - dodał.
Deppler stwierdził, że problemy Polski, Czech i Węgier z
przyjęciem euro są odbiciem realiów politycznych w tych
krajach. Stanisłav Gross objął stanowisko premiera Czech dwa
miesiące temu, po dymisji Vladimira Spidli, do której
przyczynił się bunt w jego własnej partii wywołany m.in.
planowanymi cięciami wydatków. Marek Belka został nowym
premierem Polski w lipcu, po dymisji Leszka Millera, którego
partia - Sojusz Lewicy Demokratycznej, straciła poparcie z 50
proc. w 2001 r. do około 5 proc. obecnie. Kraje, które
wstąpiły 1 maja do UE, aby przyjąć euro muszą spełniać
kryteria z Maastricht: zbliżony do poziomu strefy euro poziom
inflacji, stóp procentowych i oprocentowania obligacji
długoterminowych. Ponadto, według kryteriów z Maastricht, dług
publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a deficyt
budżetowy 3 proc. PKB. Największe państwa wśród nowych
członków UE prawdopodobnie przekroczą w tym roku te limity.
Deficyt budżetowy Polski wyniesie 5,7 proc. PKB. Czesi
spodziewają się deficytu na poziomie 5,3 proc., a Węgrzy 4,6
proc. "Polska jest tym krajem, który musi najwięcej zrobić w
kwestii +dostrojenia+ fiskalnego" - ocenił Deppler.
| |
| Dodał: Administrator
|
Ludność
Unii Europejskiej stanowi 7,2 proc. ludności świata |
Dodano: 01-09-2004, Źródło: PAP
|
|
Co
czternasty mieszkaniec świata to obywatel Unii Europejskiej.
Dzięki akcesji dziesięciu nowych państw do UE zwiększyła ona
liczebność swoich obywateli o 74,1 mln, osiągając liczbę 456,4
mln osób, co stanowi 7,2 proc. liczby ludności świata.
Najnowszy raport na temat demografii Unii, przygotowany
wspólnie przez Urząd Statystyczny UE Eurostat i Radę Europy,
opublikowano we wtorek w Brukseli. Wynika z niego, że
wskaźniki demograficzne znacząco różnią się pomiędzy
poszczególnymi państwami. Np. choć średni przyrost naturalny
krajów Unii jest dodatni (+0,4 promila), kilka państw w
ubiegłym roku zanotowało ujemny. Najniższy wskaźnik był na
Łotwie (-4,9 promila), na Węgrzech (-4,1 promila) i w Estonii
(-3,7 promila). Wysokim przyrostem naturalnym mogą się
natomiast pochwalić Irlandia (+8,2 promila), Holandia (+3,7
promila), Cypr (+3,6) oraz Francja (+3,5 promila). Polska
niestety znalazła się wśród krajów o ujemnym przyroście
naturalnym; wynosi on -0,4 promila. Choć obywatele Unii
stanowią 7,2 proc. populacji świata, to nadal pod względem
liczby mieszkańców Wspólnota pozostaje daleko w tyle za
Chinami, których ludność stanowi 20,5 proc. populacji świata,
oraz Indiami (16,6 proc. populacji ziemi). Obywateli Unii jest
jednak więcej niż obywateli Stanów Zjednoczonych, którzy
stanowią "tylko" 4,6 proc. liczby ludności świata.
| |
| Dodał: Administrator
|
Stypendia
dla nielicznych |
Dodano: 27-08-2004, Źródło: PAP
|
|
"Mam 3
synów uczących się, a dochody na jedną osobę sięgają 200 zł.
Liczyłam na to, że chociaż jeden z synów otrzyma tak
reklamowane stypendium z funduszy unijnych. Tymczasem
odmówiono mi przyjęcia podania o takie stypendium" - nie kryje
rozgoryczenia czytelniczka "Dziennika Polskiego". Zdobysław
Milewski, rzecznik prasowy marszałka Małopolski mówi zaś na
łamach gazety, że w Małopolsce jest 171 tys. studentów i 150
tys. uczniów, a pieniędzy wystarczy na wypłaty 7 tys.
stypendiów dla uczniów i 700 dla studentów. "Dlaczego w
Małopolsce ograniczono stypendia tylko do dzieci, które
rozpoczynają naukę w szkole ponadgimnazjalnej i na pierwszym
roku studiów, kiedy ani polski rząd, ani Unia Europejska nie
stawiają takiego warunku? Czy ci już uczący się nie potrzebują
pomocy? Dlaczego ktoś urzędniczą decyzją tak segreguje
dzieci?" - pyta czytelniczka dziennika. "Milewski przyznaje,
że decyzja o przyznawaniu stypendiów tylko dla
rozpoczynających naukę zapadła na posiedzeniu Zarządu
Województwa Małopolskiego" - informuje "Dziennik Polski".
Zarząd obniżył też kwoty stypendiów, dzięki czemu otrzyma je
więcej uczniów i studentów - mówi rzecznik marszałka. Zdajemy
sobie sprawę z tego, że każda decyzja będzie dla kogoś
krzywdząca, bo w Małopolsce jest 171 tys. studentów i 150 tys.
uczniów, a pieniędzy wystarczy na wypłaty 7 tys. stypendiów
dla uczniów i 700 dla studentów". Milewski dodał, że program
stypendialny będzie realizowany przez 3 lata - do 2006 roku i
co roku będzie na ten cel więcej pieniędzy (w tym roku
zostanie wydane 23 proc. środków, w przyszłym - 33 proc., a w
2006 r. - 44 proc.). "Ten wzrost pozwoli na przyznawanie
stypendiów kolejnym pierwszoroczniakom oraz utrzymanie
stypendiów dla tych, którzy będą kontynuować naukę" -
podkreśla rzecznik marszałka.
| |
| Dodał: Administrator
|
Unia
ich przygasiła |
Dodano: 25-08-2004, Źródło: PAP
|
|
"Trzysta razy rzadziej niż w tamtym roku
dolnośląscy strażacy wyjeżdżali do pożarów ściernisk i
rolniczych nieużytków. Rolnicy przestali je podpalać, bo boją
się utraty jeszcze nie przyznanych im dopłat z Unii
Europejskiej" - podaje "Słowo Polskie. Gazeta Wrocławska". Jak
pisze gazeta, w minionym roku do połowy sierpnia na terenach
rolniczych strażacy gasili ponad 1150 pożarów. "Paliły się
ścierniska, zboże, suche trawy i nieużytki. W tym roku płonęło
to samo. Tyle że rzadziej" - dodaje dziennik. "Zastanawiamy
się, co się stało, że zmalała liczba podpaleń. Co prawda,
pożarów ściernisk było tylko o 10 mniej niż w tamtym roku. Za
to jednak prawie dwa razy rzadziej musieliśmy gasić ogień na
nieużytkach rolniczych" - mówi brygadier Zdzisław Wnęk,
naczelnik wydziału operacyjnego dolnośląskiej straży pożarnej.
"Przewidujemy, że w przyszłym roku pożarów będzie jeszcze
mniej" - dodaje. Jak informuje "Słowo Polskie. Gazeta
Wrocławska", okazuje się że to za sprawą Unii Europejskiej.
"Do tej pory żeby ukarać rolnika, który wypala nieużytki i
ścierniska trzeba było zatrzymać go na gorącym uczynku. Jeśli
widzieliśmy kogoś koło płonących traw, zawsze mógł powiedzieć,
że nie podpalał ich, tylko gasił. Uchodziło mu wszystko na
sucho. Dlatego rolnicy do czasu aż nie przyjeżdżaliśmy,
cieszyli się że paliły im się nieużytki i ścierniska. Jak
widzieli tylko straż pożarną, zaczynali lamentować, że ktoś im
pola podpala. Co z tego, że wiedzieliśmy jak to naprawdę
wyglądało, skoro nie mogliśmy udowodnić im podpalenia" -
denerwuje się jeden z wrocławskich strażaków. "Polskie prawo
nie zmieniło się. Rolnicy boją się jednak unijnego i utraty
jeszcze nie przyznanych im dopłat z Brukseli. Prawo unijne
mówi bowiem, że dotacje można odebrać rolnikom, którzy
prowadzą niewłaściwą gospodarkę rolną. A do niej właśnie
zalicza się zakaz m.in. wypalania ściernisk. Przepis
sformułowany jest tak, że to rolnik ma zapewnić właściwą
kulturę upraw, przez co rozumie się m.in. zabezpieczenie pola
przed pożarem" - informuje "Słowo Polskie. Gazeta Wrocławska".
| |
| Dodał: Administrator
|
Polskie
produkty podbijają unijne rynki |
Dodano: 25-08-2004, Źródło: PAP
|
|
Po
niespełna czterech miesiącach od przystąpienia Polski do Unii
Europejskiej przedsiębiorstwa odczuwają już tego skutki. Z
analiz rynkowych wynika, że najbardziej w pierwszym okresie
integracji skorzystała branża spożywcza. Dostawy towarów do
Unii powoli zwiększają także producenci mebli, drewna, sprzętu
AGD, odzieży i materiałów budowlanych" - podaje "Gazeta
Prawna". "Otwarcie granic i zniesienie barier celnych
umożliwiło polskim producentom szybszy przewóz towarów i
ułatwiło wejście na rynki unijne. Zaraz po 1 maja pojawiło się
niespodziewane wysokie zapotrzebowanie w Unii na polskie
wyroby. Dzięki wysokim cenom skupu, mleczarnie skupiły w I
półroczu ok. 3,7 mld l mleka, tj. o 5,3 proc. więcej niż w tym
samym okresie ub.r., który był najlepszy od kilku lat" - pisze
dziennik. "Głównym wyznacznikiem sytuacji ekonomicznej branży
są ceny zbytu produktów mlecznych, które wzrosły po 1 maja od
25 do 40 proc. Spadły od 3 do 15 proc. ceny przetworów
mleczarskich, czyli tzw. galanterii jogurtów, śmietanki i
mleka spożywczego. Przychody producentów pochodzą teraz
głównie z eksportu, dlatego warto go intensyfikować,
inwestować w linie technologiczne i poprawiać jakość wyrobów"
uważa Waldemar Broś, wiceprezes Krajowego Związku Spółdzielni
Mleczarskich. "Według wstępnych szacunków, wywóz produktów
mleczarskich do starych i nowych krajów członkowskich Unii
wzrósł od 1 maja o ok. 20 proc. Największy boom obserwowany
jest w branży mięsnej. W ciągu 3 miesięcy po akcesji
gwałtownie wzrósł eksport mięsa. Polskie zakłady w br.
wyeksportują ok. 40-50 proc. więcej mięsa i jego przetworów
niż rok temu. Według szacunków, wartość inwestycji w branży
może przekroczyć do końca roku 2 mld USD. Z ożywionej wymiany
handlowej korzystają firmy transportowo-spedycyjne" -
informuje "Gazeta Prawna".
| |
| Dodał: Administrator
|
Sondaż: 96 proc. Polaków zauważyło wzrost cen po wejściu do UE |
Dodano: 19-08-2004, Źródło: PAP
|
|
Prawie wszyscy Polacy (96 proc.) zauważyli wzrost cen artykułów codziennego użytku po wejściu do Unii Europejskiej. Wśród tej grupy 63 proc. osób - o 4 proc. mniej niż w lipcu - uznało, że nastąpiła znaczna podwyżka cen - wynika z sierpniowego sondażu TNS OBOP.
Tylko 3 proc. badanych uważa, że ceny w ogóle się nie zmieniły. W lipcu taką opinię wyrażało 6 proc. ankietowanych.
OBOP spytał również, czy wejście Polski do UE wpłynęło na ich życie. Większość badanych (74 proc., wzrost o 10 proc.) odpowiedziała, że nie; 18 proc. (spadek o 6 proc.) było zdania, że zmieniło się ono na gorsze, a 6 proc (spadek o 4 proc.) - że na lepsze.
Prawie połowa badanych (48 proc., bez zmian w stosunku do lipca) uważa, że członkostwo Polski w Unii jest czymś dobrym. Przeciwnego zdania było 18 proc. (również bez zmian). Natomiast 29 proc. (wzrost o 1 proc.) sądzi, że członkostwo w UE nie jest ani dobre, ani złe.
Sytuacja kraju po wejściu do UE zmieniła się na lepsze zdaniem 21 proc. Polaków (wzrost o 2 proc.). Przeciwnego zdania było 26 proc. (wzrost o 1 proc.), a według 42 proc. (spadek o 2 proc.) sytuacja Polski nie zmieniła się.
Na pytanie, czy uzyskanie członkostwa w UE wpłynęło pozytywnie na pozycję Polski kraju na świecie, 42 proc. badanych (wzrost o 2 proc.) odpowiedziało twierdząco. Przeciwnego zdania było 9 proc. (spadek o 1 proc.), a 36 proc. (spadek o 2 proc.) badanych uznało, że sytuacja kraju zupełnie się nie zmieniła.
Sondaż przeprowadzono w dniach 5-8 sierpnia 2004 na reprezentatywnej, losowej grupie 1005 mieszkańców Polski powyżej 15. roku życia.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
Hiszpański socjalista Borrell został przewodniczącym PE |
Dodano: 20-07-2004, Źródło: PAP
|
|
Hiszpański socjalista Josep Borrell został we wtorek wybrany na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego.
Już w pierwszej turze głosowania uzyskał wystarczające poparcie - 388 głosów na 647 ważnych. Bronisław Geremek otrzymał 208, a francuski komunista Francis Wurtz - 51.
W głosowaniu uczestniczyło 700 europosłów 732-osobowego parlamentu UE. Jednak 53 oddało głosy nieważne.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
Kontrola kasy albo etos |
Dodano: 19-07-2004, Źródło: PAP
|
|
Janusz Lewandowski niemal na pewno zostanie w przyszłym tygodniu przewodniczącym Komisji Budżetu Parlamentu Europejskiego, zdaniem wielu ekspertów najważniejszego organu zgromadzenia w Strasburgu. Jest jednak warunek: eurodeputowani z Platformy Obywatelskiej nie mogą poprzeć Bronisława Geremka w głosowaniu na przewodniczącego Parlamentu" - pisze "Rzeczpospolita".
"To dylemat dla wielu polskich posłów. Jerzy Buzek, który także kandydował na europejskiego deputowanego z listy PO, przyznał już, że odda głos na Geremka. Jednak o ile Geremek ma małe szanse na przewodzenie europarlamentowi, o tyle Lewandowski może być swojej nominacji niemal pewien. Porozumienie w sprawie objęcia przez niego kierownictwa Komisji Budżetu zawarła już bowiem Europejska Partia Ludowa, największe ugrupowanie Parlamentu (268 mandatów na 736) z socjalistami, drugim klubem w Strasburgu (200 posłów)" - podaje dziennik.
"Kierownictwo EPP chce jednak w zamian za poparcie Lewandowskiego lojalności i dyscypliny od polskich deputowanych należących do grupy chadeków. Czyli poparcia na szefa europarlamentu hiszpańskiego socjalisty Josepa Borella, a nie Geremka" - informuje "Rzeczpospolita". "Głosowanie na szefa Parlamentu jest zaplanowane na jutro, natomiast ostateczna decyzja w sprawie nominacji dla Janusza Lewandowskiego zapadnie w czwartek. Wtedy będzie już wiadomo, jak zachowają się polscy posłowie. Kandydaturę Geremka chce poprzeć grupa europejskich liberałów. Ma ona jednak tylko 89 posłów. Podobne plany wstępnie ogłosili deputowani Prawa i Sprawiedliwości oraz Samoobrony. To jednak wciąż bardzo mało. Przeciw będą zaś głosować deputowani PSL" - pisze gazeta.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
W ramach SAPARD-u wypłacono już ponad 1,5 mld zł |
Dodano: 15-07-2004, Źródło: Admin
|
|
Do 9 lipca beneficjentom programu SAPARD wypłacono ponad 1,5 mld zł i zawarto umowy na ponad 4 mld zł. Umowy są podpisywane codziennie - poinformował w czwartek w Sejmie minister rolnictwa i rozwoju wsi, Wojciech Olejniczak.
Olejniczak odpowiadał na pytanie posła Józefa Skuteckiego (FKP), który chciał wiedzieć między innymi, ilu rolników skorzystało z tego programu oraz ile wniosków zostało odrzuconych z powodów proceduralnych.
Do 9 lipca z programu SAPARD skorzystało 13 tys. 337 rolników, otrzymując pomoc w łącznej wysokości 625 mln zł. Z tej liczby 4 tys. 378 rolników zakończyło już realizację projektów i uzyskało refundację poniesionych kosztów kwalifikowanych na blisko 203 mln zł, mówił Olejniczak.
Ze względów proceduralnych akceptacji nie uzyskały wnioski ok. 1 tys. rolników, czyli ok. 7 proc. Olejniczak zwrócił uwagę, że prawie 70 proc., czyli ok. 10 tys. wniosków rolników, wpłynęło w ostatnich 50 dniach funkcjonowania programu SAPARD, kiedy można było składać wnioski. Wcześniej, w ciągu pół roku od uruchomienia programu wnioski złożyło 5 tys. 900 rolników.
Program SAPARD to prawie 5 mld zł pomocy finansowej ze środków Unii Europejskiej wraz ze współfinansowaniem z budżetu krajowego. Są to środki przeznaczone na unowocześnienie rolnictwa, przetwórstwa i rozwój obszarów wiejskich w latach 2002 - 2006, przypomniał Olejniczak.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
UE ma pierwszą wspólną konstytucję |
Dodano: 19-06-2004, Źródło: PAP
|
|
Po 9 miesiącach burzliwych negocjacji, poprzedzonych prawie półtorarocznymi pracami Konwentu Europejskiego, przywódcy 25 państw Unii Europejskiej przyjęli w piątek wieczorem na szczycie w Brukseli tekst Traktatu Konstytucyjnego dla UE.
Premier Marek Belka szczycił się tym, że jako jedyny przywódca "do ostatniej sekundy" walczył o polskie postulaty, w tym o deklarację wprowadzającą mechanizm umożliwiający odwlekanie decyzji państwom reprezentującym 26,25 proc. ludności UE.
Zdaniem premiera, daje on Polsce mocniejsza pozycję od Traktatu z Nicei, nawet jeżeli nowa konstytucja ogranicza możliwości całkowitego blokowania decyzji przez Polskę. Belka zapewnił, że jedynym niespełnionym postulatem było wpisanie do preambuły traktatu odwołania do Boga lub do chrześcijaństwa (jest wzmianka o "dziedzictwie religijnym" Europy).
Traktat musi być w najbliższych miesiącach do końca zredagowany, przetłumaczony na języki oficjalne i podpisany. Potem zostanie poddany ratyfikacji, która może się okazać jeszcze bardziej dramatyczna od rokowań nad jego treścią.
W co najmniej jednej trzeciej państw członkowskich odbędą się referenda, zapewne także w Polsce, chociaż Belka nie chciał zdeklarować się w tej sprawie w piątek wieczorem.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
Parlament Europejski - Wyniki |
Dodano: 15-06-2004, Źródło: PAP
|
|
Wybory do Parlamentu Europejskiego wygrała Platforma Obywatelska - uzyskała 24,1 proc. głosów. Na drugim miejscu jest Liga Polskich Rodzin - 15,92 proc., a na trzecim Prawo i Sprawiedliwość - 12,67 proc. Państwowa Komisja Wyborcza podała we wtorek oficjalne wyniki wyborów. Frekwencja wyniosła 20,87 proc. Mandaty w PE uzyskały także: SLD-UP - 9,35 proc., Unia Wolności - 7,33 proc., PSL - 6,34 proc., Socjaldemokracja Polska - 5,33 proc. W konsekwencji PO zdobyła 15 mandatów w europarlamencie, LPR - 10, PiS - 7, Samoobrona - 6, SLD-UP - 5, UW i PSL - po 4, SdPl - 3.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
Rozpoczęły się wybory do Parlamentu Europejskiego |
Dodano: 13-06-2004, Źródło: PAP
|
|
Punktualnie o godz. 8.00 w niedzielę w Polsce rozpoczęło się głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Otwartych zostało ok. 25 tys. lokali obwodowych komisji wyborczych. Głosować można do godz. 22. Polacy będą wybierać 54 eurodeputowanych. O wybór ubiega się 1887 kandydatów.
Uprawnionych do głosowania jest ponad 29.813 mln wyborców.
Udając się do lokalu wyborczego należy wziąć dowód tożsamości - to warunek, by została nam wydana karta do głosowania.
Aby nasz głos był uznany za ważny należy postawić znak "X" (dwie przecinające się kreski) w kratce po lewej stronie nazwiska jednego z kandydatów do PE. Wskazując na więcej niż jednego kandydata z jednej listy także oddamy ważny głos, ale zagłosujemy tylko na tę osobę, która ma wyższe miejsce na liście.
Głos będzie nieważny, jeżeli przy żadnym nazwisku nie postawimy znaku "X" lub zagłosujemy na dwóch lub więcej kandydatów z różnych list.
W lokalu wyborczym otrzymamy jedną, białą kartę do głosowania. Będzie to duży arkusz papieru (formatu A2, lub B2). Na karcie będzie od 14 do 18 list kandydatów - w zależności od tego, ile list zarejestrowano w naszym okręgu wyborczym.
Listy wyborcze poszczególnych komitetów na karcie będą ułożone w kolumnach w kolejności wylosowanych numerów. Na każdej liście znajdziemy od 5 do 10 nazwisk.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
Trwa maraton: głosują Czechy, Włochy, Łotwa i Malta |
Dodano: 12-06-2004, Źródło: PAP
|
|
Sobota jest trzecim dniem europejskiego maratonu wyborczego. Swych deputowanych do Parlamentu Europejskiego kończą wybierać Czesi (głosowali także w piątek), zaczynają Włosi (będą głosować także w niedzielę), wyłonią ich również Łotysze i Maltańczycy.
Na 732 mandaty w Parlamencie Europejskim Włosi zajmą 78 miejsc, Czesi 22, Łotysze dziewięć, Maltańczycy - pięć.
Holendrzy i Brytyjczycy głosowali w czwartek, Irlandczycy w piątek. Pozostałe 18 państw UE wybierze swych eurodeputowanych w niedzielę.
Problemem, który najbardziej nurtuje przywódców unijnych, jest spodziewany wysoki odsetek niezainteresowanych udziałem w głosowaniu. Istnieją obawy, że w tych wyborach absencja może być rekordowa, jeszcze większa niż w 1999 r., kiedy głosowało zaledwie 49,8 proc. wyborców. Według Instytutu Gallupa, pod koniec maja połowa z 332 mln uprawnionych do głosowania obywateli Unii z góry zakładała, że nie skorzysta z tego prawa.
Toteż wielu przywódców europejskich gorąco apelowało w piątek o mobilizację wyborców. "Demokracja nie jest sportem dla kibiców. Wymaga naszego udziału i naszego zaangażowania" - argumentował Bertie Ahern , premier Irlandii, przewodniczącej obecnie UE.
|
|
|
Dodał: Administrator
|
70.pl - Komponenty dla Webmasterów, poleca maliniak
|
|