|
Z dniem
wejścia polski do Unii Europejskiej kilka tysięcy Polaków ma szansę dostać
bardzo dobrze płatną (to chyba za mało powiedziane) pracę w instytucjach
europejskich.
W tej "piramidzie pracy" wyróżnić można cztery
"sektory":
I sektor
- "podstawa piramidy" Stanowic ją będą cztery tysiące pracowników
czterech kategorii, od gońców, pracowników obsługi, urzędników na
dyrektorach niższych szczebli kończąc. Ludzie ci będą mogli zarobic od 8
do nawet 30 tysięcy złotych miesięcznie. Nabór na te stanowiska rozpocznie
się po naszym wejściu do UE, zostanie przeprowadzony przezunijne Biuro
Rekrutacji niezależnie od polskich władz i będzie miał formę
konkursu.
II sektor - "deputowani" W
czerwcu 2004 roku wyłonimy 54 deputowanych do Parlamentu Europejskiego. Z
krajowego budżetu dostana po 11 tysięcy złotych miesięcznie. Unia
Europejska dołoży im nawet dwa razy więcej w dietach i ryczałtach, czyli
każdy z deputowanch będzie zarabiał około 30 tysięcy złotych miesięcznie.
Każdy z deputowanych będzie posiadał również asystenta, czyli razem w tym
"sektorze" zatrudnionych będzie 108 osób.
III
sektor - "przedstawiciele" Na tych stanowiskach zatrudnionych 42
"wybranych". 21 spośród nich będzie pracowało w Komitecie Regionów, który
opiniuje unijne decyzje z pozycji samorządów (przedstawicieli wyłoni np.
Związek Powiatów). Druga połowa osób zatrudnionych na tych stanowiskach
będzie pracowała w Komitecie Ekonomiczno - Społecznym (wybiorą ich
organizacje pracodawców i pracobiorców). Trzy osoby będą nominowane
bezpośrednio przez rząd. Będzie to śedzia do Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości, sędzia do Trybunału Pierwszej Instancji oraz
przdstawiciel do trybunału Obrachunkowego. Wszystkie te osoby mogą liczyć
na wynagrodzenie rzędu 40 tysięcy złotych miesięcznie.
IV sektor - "szefowie" Te stanowiska to już wyższa
szkoła jazdy. Będzie to dwóch kandydatów (jeden na stanowisko dyrektora
generalnego, drugi na stanowisko komisarza), których rząd polski
przedstawi Komisji Europejskiej do zaopiniowania. Jeśli zostana oni
zatwierdzeni wówczas dyrektor może liczyć na wynagrodzenie 40 tysięcy
złotych, a komisarz na 48 tysięcy złotych (miesięcznie oczywiście). Dodam
tylko, że komisarze powoływani będą na pięcioletnią
kadencję. |